piątek, 11 czerwca 2010

No i się zaczęło

Ceremonii otwarcia niestety nie widziałem. Może obejrzę powtórkę w wolnej chwili, choć "wolnych chwil" w nadchodzącym miesiącu będzie niewiele. Pierwszy mecz Mundialu pomiędzy RPA a Meksykiem nie był porywającym widowiskiem. Przed spotkaniem obstawiałem, że Meksyk wygra 2:1. Skończyło się jednak na jednobramkowym remisie. Niespodzianką było dla mnie pojawienie się na boisku 37-letniego Blanco. Nieźle się zestarzał od czasu Mundialu we Francji, gdzie zobaczyłem go po raz pierwszy. Nie wiedziałem, że on ciągle gra w reprezentacji. A zapomnieć go nie sposób z powodu jego firmowej kiwki, po raz pierwszy zaprezentowanej właśnie we Francji w roku 1998.
Poniżej filmik szkoleniowy dla chętnych do nauczenia się triku Blanco:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz